Zimowy Zlot - Malechowo 2011Z Bobolina udaliśmy się do Darłowa, gdzie zaplanowaliśmy nocleg. Nazajutrz udaliśmy się do Malechowa na V Zimowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych, który zaplanowano od piątku 28 do niedzieli 30 stycznia 2011 roku. Ograniczyliśmy się do kilkugodzinnego pobytu w sobotę na terenie zlotu, ponieważ inne plany nie pozwoliły nam zostać do następnego dnia.  Zimowa odsłona imprezy, która corocznie odbywała się w Darłowie ze względu na brak porozumienia Mariana Laskowskiego ( znany w Polsce kolekcjoner pojazdów wojskowych, pomysłodawca i organizator wszystkich dotychczas odbywających się zlotów w Darłowie )  z władzami Darłowa  miała miejsce na jego prywatnym terenie w Malechowie, przy drodze krajowej nr.6 między Sławnem a Koszalinem. Z drogi miejsce te jest doskonale widoczne, choćby poprzez ustawione na wzgórzu przy samej drodze armaty. Wśród wielu pojazdów wojskowych można było zobaczyć m.in. kadłub Renault FT-17 – francuskiego czołgu lekkiego z okresu I wojny światowej , replikę lekkiego samochodu pancernego  BA-64 w barwach 1 Armii LWP, T-55 AM ” Merida ” , haubicę  samobieżną 251 ” Goździk ” ,  Daimler ” Dingo ” , BTR-152 ( powojenny kołowy transporter opancerzony konstrukcji radzieckiej ) , MTLB,  BRDM-2 oraz amerykański samochód osobowo-terenowy Willys MB z okresu II wojny światowej.  Po południu odbyła się inscenizacja przedstawiająca walki w Afganistanie, której nie zobaczyliśmy, ponieważ byliśmy bardziej zainteresowani oglądaniem sprzętu, a na wszystko niestety nie starczyło nam czasu. Oczywiście na takiej imprezie nie mogło zabraknąć stoisk z wojskowymi akcesoriami, punktów z szaszłykami i wojskową grochówką. Odbyła się także parada pojazdów wojskowych przez okoliczne wioski ( Niemica, Bartolino, Sulechowo, Sulechówko, Kukułczyn, Święcianowo, Żegocino, Paproty, Malechowo ), która cieszyła się dużym zainteresowaniem. Wczoraj zakończyła się letnia odsłona zlotu w Darłowie, ale niestety czas nie pozwolił mi na  pojawienie się na niej. Ogólnie impreza na duży plus i napewno nie raz jeszcze odwiedzę to miejsce.